Mejk pis?
Tagi: Bronisław Komorowski, debata prezydencka, Jarosław Kaczyński, makreting polityczny, wybory 2010, wybory prezydenckie
Na wiecu w Lublinie zwolennicy Kaczyńskiego nosili transparenty z napisem „Make PiS not war”. Sam Kaczyński nie przestaje apelować: „zakończmy wojnę polsko-polską”. Tyle w teorii, do której praktyka ma się nijak.
W ramach działań zmierzających do osiągnięcia przez PiS pokojowej nagrody Nobla zwolenniczka Kaczyńskiego stwierdza, że „nie jesteśmy takimi samymi Polakami”, a pani Kluzik-Rostkowska prezentuje nowe wydawnictwo PiS: ”Marszałek Bronisław Komorowski herbu Korczak – sentencje, maksymy, porzekadła, cytaty, poezja”
To jest cała długa lista wpadek marszałka Komorowskiego. I być może byłoby to bardzo zabawne, gdyby nie fakt, że te wpadki popełnia kandydat na urząd prezydenta RP.
Można odpowiedzieć, że ten się nie myli, kto nic nie robi (lub inni mówią mu co i jak ma robić). Jednak każdy ma świadomość jak duże są to wpadki i jak umniejszają one wizerunkowi kandydata. Wpadki są ewidentne, dobrze odnotowane przez media i dostępne w Internecie dla każdego. Na pytanie o konieczność powielania tej listy szefowa sztabu Kaczyńskiego nie potrafiła udzielić konkretnej i logicznej odpowiedzi odsyłając dziennikarkę TVN do strony internetowej stacji TVN.
My mamy takie przeświadczenie, że Komorowski źle znosi stres związany z kampanią, a przez to z wielkim mozołem i nie zawsze skutecznie wypełnia rolę kandydata na prezydenta. Już państwa wyobraźni zostawiam, co by się działo, gdyby z kandydata zmienił się w urzędującego prezydenta.
Być może jest to spóźniona reakcja na wątpliwości Palikota co do zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego. Być może jest to wyraz końca wojny i forma składania broni.
Są tacy, którzy wiedzą, że Norwegia nie należy do Unii Europejskiej. Albo którzy odróżniają dług publiczny od deficytu i tacy, z których to można powiedzieć wyparowało tak jak ten gaz z kopalni odkrywkowej
Tak. Wojna się skończyła.
Pojawienie się Komorowskiego na debacie prezydenckiej w TVP było zaskoczeniem dla wielu, dla pozostałych zwykłą polityczną zagrywką. Zastanawiać może jedynie brak konsekwencji marszałka, nawet jeśli jest on wynikiem próby zaskoczenia przeciwników.
Jarosław Kaczyński kolejny raz dał do zrozumienia, że wolałby sprawować urząd premiera przypominając dokonania rządu PiS oraz swoje jako premiera rządu.
Każdy polityk ma obowiązek o to zabiegać. Należy także zadbać o ceny produktów, co za swojej kadencji robił rząd PiS
Łatwiej apelować o zakończenie wojny samemu kopiąc topór wojenny i pozostawiając ataki bez odpowiedzi. Przykład idzie z góry. Debata jeszcze przez dłuższy czas będzie gorącym tematem, nad którym rozwodzić się będą media w otoczeniu socjologów, politologów i polityków. Jednakże wyreżyserowane odpowiedzi mają się nijak do rzeczywistych postaw wszystkich kandydatów. Co innego, gdy w wyreżyserowanej odpowiedzi przewijają się zarzuty wobec konkretnych polityków i konkretnych partii.
Żaden z polityków we wczorajszej debacie nie powiedział nic, co mogłoby zaskoczyć. Całe przedstawienie było starannie wyreżyserowane z obu stron. Pytania o in vitro miały skłonić Komorowskiego do powielenia wpadki jeszcze z czasów kampanii prawyborczej PO. Aluzje Kaczyńskiego co do nieudolności PO w kwestiach, w których PiS ma już gotowe rozwiązania miały zostać bez odpowiedzi.
Kandydat tak silnie utożsamiający się ze swoją partią zostając prezydentem nadal będzie z nią silnie związany. Jak Lech Kaczyński był prezydentem elektoratu PiS tak będzie i Jarosław. Zatem tak, ‘łi mejk PiS” – a szkoda, wolałabym aby rzeczywiście Polska była najważniejsza, a jeszcze bardziej jej obywatele. Wolałabym ‘peace’.
Justyna Frankel

Szkoda gadać. Ci, którzy wierzą w przemiany powinni iść do doktorów od głowy.