Pawlak pierwszy, Pawlak wygra
Tagi: Adam Jarubas, Andrzej Pałys, blog, blogi, Józef Racki, mantra, marketing polityczny, Mieczysław Kasprzak, Mirosław Pawlak, PSL, Stanisław Kalemba, Stanisław Olas, Stanisław Witaszczyk, Tadeusz Sławecki, Waldemar Pawlak
http://holydueg.files.wordpress.com/2009/04/mantra-of-light.jpg
Niektórzy specjaliści od marketingu (nie tylko politycznego) wychodzą z założenia, że informacja długo powtarzana zostanie przyswojona przez konsumenta a jego myślenie i działanie zostanie uwarunkowane ową wielokrotnie powtarzaną informacją. To prawda. Warto jednak dodać – uwarunkowanie uwarunkowaniu nierówne.
Wczorajszy wieczór to czas wielkiej ofensywy blogerów PSL-u. Nie bez przyczyny – mieli społeczeństwu coś do zakomunikowania. Coś bardzo ważnego. Przynajmniej dla PSL-u. Co takiego?
Informujemy, iż Komitet Wyborczy Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Waldemara Pawlaka jako pierwszy złożył w PKW dokumenty niezbędne do jego rejestracji.
Gratulacje! Jak wiadomo, kto pierwszy, ten lepszy. Przynajmniej w niektórych dziedzinach. Gdzie można przeczytać informację na temat tego wielkiego wydarzenia? Na blogach. Różnych. Np.:
23 kwietnia 2010, godzina 21.35, bloguje Adam Jarubas, marszałek województwa świętokrzyskiego zamieszcza na swoim blogu notkę pt.: „Komitet zarejstrowany – Pawlak na prezydenta”. Szkoda, że do tytułu wkradła się literówka, był to bowiem tytuł znaczący. Znaczący, bo pierwszy. Treść notki – jak wyżej;
23 kwietnia 2010, godzina 21.43, bloguje Andrzej Pałys, poseł ziemi świętokrzyskiej, tytułując swój post: „Pawlak pierwszy – już zarejestrowany”. Treść postu – prawie jak u Jarubasa. I prawie w tym, oraz kolejnych przypadkach, nie robi najmniejszej różnicy;
23 kwietnia 2010, godzina 21.56, bloguje Mirosław Pawlak, poseł ziemi świętokrzyskiej. „No to mamy komitet wyborczy” – informuje tytuł postu;
23 kwietnia 2010, godzina 22.07, bloguje Mieczysław Kasprzak, poseł na sejm z Podkarpacia. Post zatytułował: „Komitet Waldemara Pawlaka jako pierwszy zarejestrowany w PKW”;
23 kwietnia 2010, godzina 22.13, bloguje Tadeusz Sławecki, poseł na sejm z Lubelszczyzny. Tytuł: „Podpisy złożone – Komitet Waldemara Pawlaka”;
23 kwietnia 2010, godzina 22.17, bloguje Józef Racki, poseł na sejm z Wielkopolski. Jego notkę anonsuje tytuł: „Mamy zarejestrowany komitet wyborczy”;
23 kwietnia 2010, godzina 22.26, bloguje Stanisław Kalemba, poseł na sejm z Wielkopolski. „Podpisy złożone – Komitet zarejestrowany” – informuje nagłówek;
23 kwietnia 2010, godzina 22.40, bloguje Stanisław Witaszczyk, poseł na sejm z województwa łódzkiego. Tytuł postu: „Zbierajmy podpisy, komitet już jest”;
23 kwietnia 2010, godzina 22.44, bloguje Stanisław Olas, poseł na sejm z województwa łódzkiego. Ubogaca czytelników o informację: „Mamy Komitet Wyborczy – jako pierwsi”.
Brawo, brawo, brawo! Cóż za dyscyplina! Imponujące, ścisłe przestrzeganie harmonogramu blogowania! Wyszło znakomicie. Tylko… po co? Ano po to, by informacja ta zmonopolizowała podkategorię „Polityka” w kategorii „Znani blogują” na Onecie. I zdominowała. Problem polega na tym, że stało się to w momencie, gdy czytelnictwo portali internetowych, w tym Onetu, nie sięgnęło zenitu, bo… każdy wie co robi większość pracujących Polaków w piątek wieczorem. A może nie każdy?
Poza tym ze wspomnianych postów miałoby wynikać, że skoro Pawlak jest pierwszy, osiągnął przewagę nad drugim, trzecim i każdym kolejnym. Tylko co to za przewaga? Czy mecze piłkarskie o najwyższe stawki wygrywają drużyny, których piłkarze przybywają do hoteli wcześniej od swych rywali, czy może na wynik wpływa skuteczność gdy całej drużyny?
Zostańmy przy tej analogii. Do zwycięstwa potrzebna jest, po pierwsze, drużyna (zgrana), to PSL ma. Po drugie – wyróżniający się zawodnicy, którzy, wspierani przez ogół, są w stanie „ugrać” dla drużyny naprawdę dużo. Czy PSL ma takich? Podstawowym jednak warunkiem koniecznym warunkującym sukces w piłce nożnej jest dobrze przygotowane: strategia oraz taktyka. Czy seria postów wieczorową porą (w piątek) które niosą dobrą nowinę : Zarejestrował się! Jest pierwszy! – to w PSL-u taktyka na dziś i element strategii wyborczej na najbliższe miesiące? Jeżeli tak, zalecam przeprosić kibiców i zawodników z przeciwnej drużyny i wrócić do szatni na naradę. Długą naradę.
Rafał Garpiel

To takie nic – blogowanie peeselów znamy już od dawna. Autor zapomniał o czołowym zawodniku peesela od takiego nic – blogowania, głównego fotokopiarza od mydła i powidła – Piechocińskiego.
nie zapomniał, tylko pisał o konkretnym, poruszanym na łamach owych blogów, temacie, którego Piechociński akurat nie ruszył
Pawlak nigdy nie może zostać prezydentem Polski bo
wraz Tuskiem i Wałęsą pod osłoną nocy uniemożliwili premierowi Olszewskiemu pozbyć się postkomunistów z rządu.A dziś sprzedaje z Tuskiem naszą gospodarkę i bratają się z komuchami i ruskimi.