Widmo
Tagi: IV RP, Jarosław Kaczyński, Leszek Miller, Smoleńsk, TOK FM, Tomasz Nałęcz, tragedia, widmo, wybory prezydenckie
W tym tygodniu, za sprawą wywiadów udzielonych radiu TOK FM przez dwóch niegdysiejszych rywali z czasów afery Rywina, poznaliśmy jedno ze słów, które – spokojnie można na to postawić pieniądze – w najbliższej kampanii prezydenckiej odmieniane będzie w wielu przypadkach.
Zarówno Leszek Miller jak i Tomasz Nałęcz to już przede wszystkim postaci historyczne. Mimo, że ten drugi był jeszcze niedawno nawet kandydatem na prezydenta, obaj wyraźnie lepiej czują się w roli ekspertów-komentatorów niż polityków „frontowych”. Były premier wszedł nawet – z klimatu jego wypowiedzi wynika, że z przyjemnością – w jakieś makabryczno-groteskowe buty eksperta od udziału w katastrofach powietrznych, które podsunęli mu niektórzy dziennikarze. Nie bardzo jest kogo zapytać, co działo się w samolocie nad Smoleńskiem, niech chociaż Leszek rzuci dwa słowa, jak było w helikopterze.
Na dwóch słowach się jednak nie kończy. Obu panów łączy bowiem obawa przed widmem – widmem IV RP.
Wraca widmo IV RP. (…) niebezpieczeństwo recydywy IV RP istnieje i temu się trzeba przeciwstawić.
Wraca przerażające widmo czwartej Rzeczpospolitej
Brrr. Zmrożony? Nałęcz jeszcze dokłada, i to wcale nie węgla do pieca:
I to jeszcze mniej sympatyczne, bo jest to próba ubrania tego widma w traumę smoleńską.
Czym się jednak charakteryzuje to widmo i dlaczego ma nas przerażać? Ano właśnie nie bardzo wiadomo. Bo jeśli (jak twierdzi Miller),
Nie ulega wątpliwości, że Jarosław Kaczyński będzie ze smoleńskiej traumy korzystał.
to mamy tu wyłącznie opis i projekcje tego, co będzie. Ale to przecież ma być jedynie dodatkiem i brutalizacją czegoś już i bez „traumy smoleńskiej” (na ten termin-klucz też warto zwrócić uwagę, pomysłowość, jak nazwać śmierć 96 osób jest bowiem spora) przerażającego. Tylko czego?
Tego z wypowiedzi Nałęcza i Millera się nie dowiemy. Widmo, przerażenie, niebezpieczeństwo, recydywa. I to powinno słuchaczom wystarczyć. Grunt, by powtórzyć te słowa odpowiednią, nie mniejszą od, ilość razy.
Krytyczną oceną rządów PiS w latach 2006-2007 da się sensownie uzasadnić na setki sposobów. Dlaczego jednak byli liderzy lewicy (i naturalnie nie tylko oni) tak niechętnie sięgają po mocne przecież racjonalne argumenty? Przyczyn może być wiele, a możliwa odpowiedź np. taka: merytoryczna, choćby miażdżąca, ocena IV RP, wymaga prowadzenia sporu na poziomie racjonalnym właśnie, z odwoływaniem się do kryteriów, które da się zastosować do opisu i oceny także innych niż pisowski rządów. I co wtedy? Mroczny czar znika.
Widmo, przerażenie, niebezpieczeństwo, recydywa (warto zwrócić uwagę na słownikowe znaczenie wyrazu: „ponowne popełnienie przestępstwa przez osobę już karaną”!) – to zdecydowanie brzmi znacznie lepiej.

Ale w sumie obydwaj mieli racje i to jest najwazniejsze !
bardzo na moją obecną opinię o Pisie wpłynął film „NOcna zmiana” nioby tendencyjny ale wiele można było odczytać z tych archiwalnych nagrywek o intencjach ludzi dzisiaj rządzących i o tych próbujących przeprowadzić lustrację (z takich ludzi jak Mikke czy Macierewicz media zrobiły wariatów oszołomów – ja sam na wiele lat uległem tej wizji) i mimo że drażnił mnie bardzo, śmiałem się z braci Kaczyńskich pierwszy raz zaglosuję na żyjącego z nich w wyborach prezydenckich bo nie mam wątpliwości że wystartuje…
Pamiętam sceny z aresztowań. Antyterroryści (tak wyglądali), wrzaski, rzucanie na glebę, kajdanki i tryumfalne konferencje Ziobry. Potem wieloletnie areszty wydobywcze, szantaże w postaci represji w stosunku do bliskich „zbrodniarza”. Nie ma się czego bać? PiS w ciągu 2-ch lat zdemoralizował prokuraturę i część sądownictwa. Czy uda się to naprawić? i czy ktoś chce naprawiać?
powtarzasz to co gadają w mediach … znasz więcej niż dwa tego typu przypadki niexuzasadnione? A ile było uzasadnionych ? Wolę państwo policyjne niż trwanie układu postkomunistów, esbeków w radach nadzorczych wielkich koncernów no i oczywiście ich sprzymierzeńców – generalnie tych co się dogadali przy okrągłym stole a nie byli za lustracją .. I też wiele lat tkwiłem w takim przekonaniu jak mój przedmówca że PIS to obciach a PO jest cool ale popatrzyłem trzeźwo …