Wybory post mortem

Tagi: , , , , , , ,

Wybory post mortem http://www.slusarstwo.eu/galeria/bilbord3.jpg

Sztaby wyborcze stoją przed pytaniem: jak w obliczu zaistniałych okoliczności prowadzić kampanię wyborczą. Zdecydować trzeba, czy postawić na dotąd skuteczne medialne fajerwerki czy niezbyt nośne dyskusje programowe. Pozostaje również subtelna kwestia nawiązania do prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

W najnowszej historii politycznej świata, nie zdarzyła się sytuacja, dająca się porównać do tej, przed którą stoi dziś Polska, mająca w ciągu 74 dni wybrać Prezydenta. Zarówno lewica, jak i PiS są bez kandydata, jednak – w przypadku Prawa i Sprawiedliwości – wielce prawdopodobny wydaje się start Jarosława Kaczyńskiego. Kandydat PO, Bronisław Komorowski, musi natomiast, jako pełniący obowiązki Prezydenta RP, ostrożnie ważyć swoje posunięcia kadrowo-administracyjne i jeszcze, z tego miejsca, prowadzić kampanię. Każdy błąd wpłynie na jego polityczne losy. Analiza wszystkich działań i czekanie z mniej naglącymi, a budzącymi kontrowersje, decyzjami do czasu oficjalnego wyboru, mogą być kluczem do utrzymania zaufania społecznego i uniknięcia nadmiernej krytyki przeciwników.

W takim razie jak, w obliczu zaistniałych wyjątkowych okoliczności, prowadzić kampanię wyborczą? Jeden z kandydatów, Andrzej Olechowski, opowiada się za skierowaniem jej w stronę dyskursu politycznego, a nie medialnej promocji. Jednak dyskusja programowa jest niemedialna i nie przekonuje odbiorców, a to co medialne może nie tylko spowodować bojkot konkretnego kandydata, ale i absmak w stosunku do mechanizmu wyborów, władzy państwowej i mediów. Społeczeństwo powinno w tym wypadku zaakceptować tę szczególną, bo mało widowiskową, formę prezentowania oferty wyborczej
i prowadzenia kampanii. Wszystko to wymaga od kandydatów, mediów i wyborców dojrzałości połączonej z rozwagą.

Jak najbardziej na miejscu będzie tu komunikacja zmiany – przedstawienie nowej jakości, która pozwoli skuteczniej współpracować najwyższym władzom w państwie i da pożądane przez społeczeństwo poczucie stabilności. Lech Kaczyński wielokrotnie podkreślał wagę polityki historycznej twierdząc, że bez nawiązania do przeszłości nie ma mowy o przyszłości. Uprawnione będzie więc odnoszenie się do jego prezydentury, jednak bez ataków personalnych. Chodzi raczej o merytoryczną krytykę jej rozwiązań. Natomiast co do komunikacji w wykonaniu kandydatów, istotne będzie odwołanie się do doświadczeń lub udowodnienie szczególnychich  predyspozycji na stanowisko Prezydenta Polski. Jeżeli Komorowski sprawdzi się na pełnionym obecnie, tymczasowym stanowisku, może być to jego atutem.

Rysuje się zatem obraz doświadczonego kandydata koncyliacyjnego, któremu można powierzyć kierowanie państwem w trudnym okresie, który mimo podziałów sceny politycznej i wyborców doprowadzi do porozumienia ponad podziałami. Wydaje się, że Polacy powinni wybrać prezydenta, którego decyzje będą bezpieczne, podejmowane z rozwagą, bez presji i przewagi czynnika osobistego.

Łukasz Przybysz

  • Share/Bookmark

Jeden komentarz do “Wybory post mortem”

  1. autorka

    wybory wygra Andrzej Olechowski

Skomentuj