Chodź, opowiem ci bajkę, jak kot palił fajkę
Tagi: Donald Tusk, Grzegorz Schetyna, Janusz Palikot, Joanna Mucha, marketing polityczny, PO, prawybory
http://dzastin.net/kotzfajka.jpg
Wydawać by się mogło, że po szczęśliwym zakończeniu prawyborów, czyli wyboru Komorowskiego na kandydata do fotela prezydenckiego, przez jakiś czas będzie cicho o politykach Platformy. Nic bardziej mylnego. Kolejny raz nie zawiódł Janusz Palikot – choć tym razem nie ze swojej inicjatywy.
Janusz w pewnym momencie zaczął grać na siebie, a nie na nas wszystkich. To jest bardzo złe. Te ostatnie wypowiedzi, które miały służyć Bronisławowi Komorowskiemu, zaszkodziły nam wszystkim.
W „Faktach po faktach” na partyjnego kolegę skarżyła się Joanna Mucha. Wcześniej, na konferencji prasowej zgłosiła Karpińskiego na szefa regionu. Obecnie w Lublinie Platformie szefuje Palikot.
Wychodzimy naprzeciw ambicjom Palikota. […] Regionem zajmie się poseł Karpiński, z naszą wszelką pomocą, natomiast poseł Palikot będzie miał szansę realizowania swoich ambicji na szczeblu centralnym.
Na konferencji zabrakło Żmijana i Palikota. Żmijan odgrodził się od działań kolegów z regionu:
Oświadczam, że w związku z działaniami niektórych moich kolegów, parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej Ziemi Lubelskiej nie będę uczestniczył w żadnych gierkach i manipulacjach prowadzonych wokół wyboru władz regionalnych Platformy Obywatelskiej RP pod dyktando osób z zewnątrz.
Odpowiedź Palikota była równie szybka.
Jest to niewątpliwie genialny efekt popularyzowanej przeze mnie idei prawyborów.
Stwierdził on również, że to wojna między Schetyną a Tuskiem – gdzie Schetyna=Karpiński – i on, Palikot, staje po stronie Tuska.
Oświadczam, że w sporze tym, kandydując na Przewodniczącego Regionu Lubelskiego, staję zdecydowanie po stronie Donalda Tuska.
Nie trudno się dziwić patrząc na tę sytuację przez pryzmat ostatnich prawyborów w PO. Gdy Palikot obarczył Schetynę winą za niską frekwencję w prawyborach, ten stwierdził:
Janusz Palikot jest agresywny, sfrustrowany złym wynikiem w prawyborach na Lubelszczyźnie, kandyduje niedługo na szefa regionu i nie jest pewien swojego zwycięstwa. Na pewno nie gra fair.
Palikot zawsze mówi wprost to, co większość myśli, ale nie wypada im mówić o tym głośno. Jestem przekonana, że jego postępowanie ma cichy poklask wśród tych partyjnych kolegów, którzy głośno go krytykują. Przecież ktoś, kto przysparza partii tylu problemów już dawno powinien być z niej usunięty. A Janusz co? W ramach przeprosin za obrazę Sikorskiego napisał 100 razy „Nasz kandydat Radosław Sikorski” – kara adekwatna?
Być może wystawienie Karpińskiego po to, by udowodnić jak niskie ma Palikot poparcie w swoim regionie ma być karą za jego wypowiedzi oraz próbą usadzenia w rzędzie – najlepiej z zamkniętymi ustami. Warto jednak przy tym pamiętać, że kot fajkę palił a kocica nosa papierosem upaliła i to do niej doktora wołali…
Justyna Frankel

Jak on to robi, że nic nie robi, a się o nim ciągle mówi…