Lepper w blogosferze

Tagi: , , , , , ,

Lepper w blogosferze http://junior.blogtrotter.com/dwunasta/golik/lepper.jpg

Tak się złożyło, że dziś będzie znowu o Lepperze. Zapewne nie wszyscy rzecz odnotowali, na wszelki wypadek ogłaszam wszem i wobec: Andrzej Lepper został blogerem. Nie jest już wprawdzie politykiem głównego nurtu ale historia lubi się powtarzać, warto więc być z jego blogiem na bieżąco.

Przygodę z blogowaniem rozpoczął od notki z dnia 24 marca 2010. W pierwszej kolejności postanowił przypomnieć wszystkim kim jest. Jak słusznie zauważył:

Zapewne zdecydowana większość z Państwa o mnie słyszała

dodał jednak, nieco mniej słusznie:

…jednak sądzę, że to co o mnie wiecie nijak ma się do stanu faktycznego.

Nie zapominajmy, że o „stanie faktycznym” dostatecznie gorliwie zaświadczał od lat sam Andrzej Lepper w każdym swoim wystąpieniu publicznym. Manipulacje mediów, które Lepper uważa za źródło swojego politycznego upadku, nie były więc konieczne. Do rzeczy jednak. Przyjrzyjmy się bliżej temu, co Lepper wybrał ze swojego bogatego życiorysu. Najciekawszym wątkiem wydał się ten najgorętszy, sprzed trzech lat:

W 2007 na Samoobronę i na mnie osobiście wylano największe w mojej działalności kubły pomyj. Nasi przeciwnicy wykorzystali żal kobiety, która przegrała wybory i za swoją porażkę obarczyła władze partii do ataku na nas. Co najbardziej bulwersujące w bezpardonowej walce z nami wykorzystano organa wymiaru „sprawiedliwości”.

Zaraz, zaraz… Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, pierwsza część wypowiedzi Leppera to niestety prawda. Pani Aneta Krawczyk rozpętała aferę wokół przewodniczącego Samoobrony i jego współpracownika Łyżwińskiego zaraz po tym, jak przegrała walkę o stołek parlamentarzysty a następnie samorządowca (odpowiednio w 2005 i 2006 roku) oraz po wykluczeniu jej z Samoobrony. Afery zapewne by więc nie było, gdyby nie polityczne niepowodzenia.

Jej oskarżenia były jednak, jak wynika z zeznań świadków, mocno osadzone w rzeczywistości, co zresztą potwierdził sąd. Jak się okazuje, sąd to organ politycznie wykorzystywany i to na dodatek bezpardonowo. Jedynym zaakceptowanym przez Leppera uzasadnieniem seksafery był więc żal kobiety wywołany porażką polityczną.

Lepper dodaje:

Jadnak nie poddajemy się i dalej działamy na rzecz najsłabszych.

To powinno najsłabszych nieźle wystraszyć.

W dalszej kolejności Lepper wymienia swoje liczne odznaczenia, podkreślając:

Nie zbyt często się chwalę wyróżnieniami i tytułami, które otrzymałem, ale chyba w państwie, gdzie wciąż mamy elementy cenzury to błąd. Tak więc przypomnę.

Kolejne notki były już znacznie mniej ciekawe. W jednej z nich znalazł się tekst Tomasza Jankowskiego, młodego działacza Samoobrony, który miał stanowić potwierdzenie żywotności partii i jej, także personalnej, dynamiki. Reszta to rytualne: wyraz żalu po śmierci Jana Pawła II oraz wyrazy współczucia po tragedii w rosyjskim metrze.

Rzecz godna uwagi znalazła się w ostatniej, opublikowanej 2 marca notce świątecznej. Lepper napisał w niej:

Chcę także podziękować za Państwa zainteresowanie blogiem, które znacząco przekroczyło oczekiwania,

(to drugie to oczywista nieprawda)

liczne życzenia, komentarze i rady, które napływają od Państwa. Z pewnością wiele z nich zasługuje na przeanalizowanie, a niektóre także na wcielenie w życie.

Jak widać Lepper traktuje rolę blogera bardzo poważnie. Ma bowiem świadomość, że jest to obecnie jedyny kanał komunikacji medialnej, który może być w całości przez niego kontrolowany. Samo nazwisko byłego wicepremiera spowoduje najprawdopodobniej, że będzie to jeden z poczytniejszych blogów politycznych. Pozostaje więc wypełnić go nieco bardziej kontrowersyjną treścią niż wyrazy uznania dla Jana Pawła II.

Rafał Garpiel

  • Share/Bookmark

5 komentarze do “Lepper w blogosferze”

  1. :Chłop: pojął wreszcie ,że blogi to bezpłatna reklama i czas dzialać.
    Chwala mu za to . A do pisania bedzie mial wiele okazji.
    Taka jest obecnie sytuacja, ze tematy same cisną sie na usta.
    Tematow na pisaninę na blogu dostarczaja mu takze jego spotkania z obywatelami , a to jest kopalnia wiedzy o bolączkach Narodu . Innych wiadomości dostarczą mu spece od ;blogowania; i bedzie szum .
    I o to chodzi . Będzie się działo , będzie weselej itd

    Moze cos z tego wyjdzie ciekawego i sensownego . To jest takze POLITYKA . A tak a propo , to byłbym zdziwiony ,gdyby A. Lepper nie wykorzystal swoich „wiadomośći” z okresu rzadzenia , nawet jak byl przystawką u Kaczymskiego .
    Cos nie cos wiedzial i to 0odpowiednio teraz sprzeda . Czeka tylko na moment i odpowiedni czas.Powodzenia Alleluja i do przodu

  2. Janina

    Lepper to super człowiek. Cała ta Aneta K. to jak słusznie powiedział JKM zwykła k….. Przecież ona nawet nie wie z kim ma dziecko! Poza tym przeciw niej toczy się proces za oszustwa i grozi jej 8 lat więznienia! Sąd nic nie potwierdził, tylko przyjął jej wersję, mimo, że Lepper na konferencji pokazał dowody, że wtedy, gdy K. mówi, że była molestowana był w innym miesjcu w Polsce np. ona była w Warszawie, a on w Opolu – to jak ją molestował – NA ODLEGŁOŚĆ?!

  3. Lepper to polityk dużej klasy. Jego największą wadą jest to, że wśród swoich przodków nie może znaleźć żadnego jaśniepana,ani chociażby drobnego fabrykanta lub kamienicznika.Gdyby to co robi czynił pod sztandarem PIS lub PO nie byłoby tak zmasowanej krytyki jego osoby. Bo jak to może być, żeby zwykły chłop ośmielił się krytykować pseudo-inteligencję. Stare powiedzenie mówi:”co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie”.Jakże aktualne w teraźniejszości.

  4. walka o krzyż, to walka dla plebsu, panowie z POPISU, ogłupiają lud , tylko po to aby media tylko tymi partiami się zajmowali,zblizają się wybory samorządowe,więc aby nie rozliczać z obietnic wyborczych patałachów z popisu, wciskają ciemnemu ludowi nowe wiadomości z placu gdzie ustawili harcerze krzyż, a tak swoją drogą kto dał im na to zgodę tz: na zajęcie pasa ruchu.

  5. Panie Andrzeju, Pan BÓG NIE RYCHLIWY, ALE SPRAWIEDLIWY. CI CO PANA OPLULI BĘDĄ JESZCZE BŁAGAĆ O WYBACZENIE I TO JUŻ NIE DŁUGO

Skomentuj