Demografia marketingu politycznego
Tagi: demografia, festyn, kampania, marketing polityczny, metropolie, miasta, PiS, polityka, Polska The Times, poparcie, populacja, sondaż, wybory
http://jarzebina.blox.pl/resource/festyn40.jpg
Dziś gruchnęła druzgocąca dla zwolenników PiS-u wiadomość. W wielkich miastach Polski pozostało im ledwie 15 procent poparcia (z niedawnych ok. 30 procent). Sytuacja wygląda naprawdę beznadziejnie. Przynajmniej dopóki nie przyglądniemy się strukturze demograficznej Polski.
„Polska The Times” donosi, że od wyborów w roku 2007 PiS stracił połowę zwolenników w tzw. metropoliach (tak nazwano miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców). Straty (mniejsze) poparcia w dużych miastach odnotowano także w przypadku pozostałych partii parlamentarnych: PO, SLD i PSL-u.
Spójrzmy na te dane bez emocji. Co jest tutaj najważniejsze dla strategów PiS-u? Utrata ok. 50 procent poparcia w dużych miastach – tego trudno nie dostrzec. Czy to oznacza, że obserwujemy stopniowe obumieranie największej partii opozycyjnej? Niekoniecznie. Musimy bowiem pamiętać, że Polska to kraj… wiejski i małomiasteczkowy.
Miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców jest w Polsce dokładnie 39 – w kolejności wedle wielkości: Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Lublin, Katowice, Białystok, Gdynia, Częstochowa, Radom, Sosnowiec, Toruń, Kielce, Gliwice, Zabrze, Bytom, Olsztyn, Bielsko-Biała, Rzeszów, Ruda Śląska, Rybnik, Tychy, Dąbrowa Górnicza, Płock, Elbląg, Opole, Gorzów Wielkopolski, Wałbrzych, Włocławek, Zielona Góra, Tarnów, Chorzów, Koszalin, Kalisz i Legnica.
Daje to, razem biorąc, niespełna 11 milionów mieszkańców, czyli 29 procent całej populacji mieszkańców Polski. Gdzie mieszka więc reszta Polaków? 33 procent w pozostałych, mniejszych miastach, zaś 38 procent – na wsiach. Sondaż relacjonowany przez dziennik „Polska The Times” mówi nam więc niewiele o owych pozostałych… 71 procentach Polaków.
Czy to oznacza, że w PiS-ie mogą odetchnąć i powiedzieć: jest dobrze? Nie. To oznacza jedynie, że prezentowanie danych statystycznych uwzględniających wyłącznie mieszkańców „metropolii” w takim kraju jak Polska to obrzydliwa manipulacja czytelnikami.
Prawo i Sprawiedliwość jest partią o słabnącym poparciu, ale nie w tempie sugerowanym przez wyniki prezentowanego sondażu. PiS nigdy nie był zresztą typową partią wielkomiejską, stąd straty na tym obszarze uznać należy za niezmiernie istotne ale nie druzgocące.
Populizm PiS-u, uproszczona komunikacja polityczna z wykorzystaniem dwóch barw: czarnej i białej oraz prostych podziałów na złych i dobrych nie sprawdza się już tak dobrze, jak w czasach sukcesu wyborczego PiS-u, który został uwieńczony rządami Marcinkiewicza i Kaczyńskiego. Nie ulega jednak wątpliwości, że mieszkańcy wsi i małych miast to obywatele o, statystycznie rzecz biorąc,większej chłonności na tego rodzaju uproszczone przekazy.
PiS ma więc do wyboru dwie strategie:
1) Rezygnację z agresywnej i populistycznej retoryki
2) Ukierunkowanie kampanii na elektorat wiejski i małomiasteczkowy
Mimo podejmowanych prób, Jarosławowi Kaczyńskiemu nie udawało się wcielanie w życie pierwszej z wymienionych strategii, pozostaje więc druga. Czas więc rozpocząć kampanię festynową!
Rafał Garpiel

PiS jest w mieście bez szans. A to jednak „miastowi” to ci najbardziej zaangażowani w politykę na poziomie ponadwiecowym.
Greetings, Just what I was researching for! I was lkoniog into articles for our page when I came across your post on Let’s get tatt’n which I found on Bing. We would love you to create articles for us, if interested. I’ve bookmarked this post for future reference. Decent comments here as well -