Rządzący na wagarach

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Rządzący na wagarach http://shog.pl/fun/bumelant.jpg

Tytuł prowokuje, bo ma prowokować. Jeżeli z raportu Kancelarii Sejmu wynika, że wśród trzech najczęściej wagarujących w 2009 roku posłów byli wicepremier Pawlak i Palikot, wiceprzewodniczący klubu PO, trudno nie dostrzec w tym materiału na kampanię z zakresu czarnego PR-u.


W czołówce, obok Pawlaka (51 nieobecności, co przełożyło się na obniżenie poselskiego uposażenia o ok. 20 4000 zł) i Palikota (19 nieobecności i o ok. 7 600 zł niższe uposażenie) znalazł się także znacznie mniej znany poseł – niejaki Tadeusz Jarmuzewicz (37 nieobecności, stratny z tego powodu o ok. 14 800 zł). Niestety dla PO – Jarmuzewicz jest także z PO. Czy to oznacza, że rządzący wagarują, a opozycja pracuje? Oczywiście nie, byłoby to zbyt daleko idące uproszczenie. Nie da się jednak ukryć, że liderzy listy zdystansowali pozostałych parlamentarzystów. Do ich osiągnięć zbliżyli się jedynie Ziobro z PiS-u (9 nieobecności) i Stanisław Husowski (8 nieobecności) z… PO.

Może to kwestia przypadku? Tak się po prostu w tym roku ułożyło? Niestety dla wyżej wymienionych – nie. Rok wcześniej liderem był Jarmuzewicz (32 nieobecności) z PO, zaraz za nim uplasował się Krzysztof Grzegorek (26 nieobecności) z PO, zaś kolejni wysoko notowani wagarowicze to Pawlak (25 nieobecności) i Palikot (19 nieobecności).

Oczywiście przy rozliczaniu posłów z ich nieobecności należy brać pod uwagę ich pracę w komisjach. Kto zatem jest liderem nieobecności w ramach prac w komisjach? Tu – z oczywistych powodów – jakichkolwiek nieobecności było znacznie mniej, ale wśród osób, którzy mogą się pochwalić liderowaniem (tym razem ex aequo w wieloma innymi) na liście wagarowiczów znalazł się poseł Palikot, ten sam poseł, który tłumaczył się kiedyś z nieobecności na obradach plenarnych powołując się na swoje zaangażowanie w prace komisji.

Czy to oznacza, że Pawlak, Jarmuzewicz, Palikot, Grzegorek to najbardziej leniwi i najmniej przydatni dla sejmu i Polski posłowie? Niekoniecznie. Obecność na obradach to tylko jeden ze wskaźników pracowitości. Nie ulega jednak wątpliwości, że dziś upubliczniony raport znajdzie odzwierciedlenie w działaniach spin doktorów PiS-u bądź SLD w ramach zliżających się wyborów. Jak wiadomo – z wizerunkowego punktu widzenia rządzącym zawsze mniej wolno, datego trudno o równie wymowny materiał na przekaz z zakresu czarnego PR-u.

Rafał Garpiel

  • Share/Bookmark

5 komentarze do “Rządzący na wagarach”

  1. Hummel

    Pawlaczek to drobny cwaniaczek

  2. Hunter

    Nie wiem, czy to jest wystarczająco łakomy kąsek, by zrobić z tego spot, ale część spotu – to na pewno. Już widzę ten filmik, już podziwiam fabułę, już doceniam aktorów:>

  3. pismak

    Obecność Pawlaka na tej liście mnie nie dziwi, to znany polityczny obibok. Ale Palikot, który wie doskonale, że jest obserwowany z trzykrotnie większą uwagą niż inni posłowie, powinien też trzykrotnie bardziej uważać. Jak nie ma czasu na politykę, niech wróci do biznesu.

  4. a poslowie pisu to pewnie nic, tylko w sejmie siedza, pracuja i pracuja, oderwac sie od ustaw nie moga, tylko je projektuja i analizuja, projektuja i analizuja, jasne…

  5. proponuję sondę:
    jaki wg Ciebie wpływ na jakość pracy Sejmu ma 37 nieobecności posła Jarmuzewicza?
    a) znacząco pogarsza jakość pracy Sejmu; b) raczej pogarsza; c) ani nie pogarsza, ani nie poprawia; d) raczej poprawia; e) zdecydowanie poprawia jakość pracy Sejmu

Skomentuj