Fraszka na komisję hazardową
Tagi: bohaterowie, folklor polityczny, Franciszek Stefaniuk, hazargate, komisja śledcza, PSL, serial, spektakl, świadek, teatr
http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje26/mz26.jpg
W dzisiejszej Gazecie Wyborczej opublikowano fraszkę autorstwa Franciszka Stefaniuka, śledczego z PSL-u. Jak na śledczego wykazał się być może zbyt daleko idącym dystansem, niewątpliwie jednak trafił w sedno sprawy.
Tak, Stefaniuk uchwycił ostygłą już i wpisaną w polski folklor polityczny kulturę komisji śledczej. Jak ją opisał?
Świadek
(standard)
Czy pan pamięta?
Nie, nie pamiętam.
No rzeczywiście tak to się zdarza,
A „to” pan pamięta?
Nie proszę pana. Pan się powtarza.
Niech pan przypomni.
Już zapomniałem.
A zna pan „tamtego”?
Nigdy nie znałem.
Czy z jakąś figurą pan się przyjaźnił?
Gdyby tak było to bym się zbłaźnił.
Czy zna pan tych gości od interesów?
Ja nawet nie znam własnego adresu.
A kiedy pan w sprawie tak się rozeznał?
Jam tak naprawdę sprawy tej nie znał.
To co pan wiedział?
Nic nie wiedziałem.
Czy prawdę pan mówi?
Toż przysięgałem.
Czy pan jakiś szczegół w pamięci zachował?
To tajemnica ze wszech miar państwowa.
Jak pan uważa skąd takie piekło?
Bo byłem szczelny ale przeciekło…
Pan działał na pozór, choć mówił że dzielnie.
Myślałem że jeszcze wszystko uszczelnię.
Zgodnie z etyką, czy było formalnie?
Nawet jak błąd był, to także legalnie.
To jaka w tej sprawie jest polityka?
By jak najprędzej dopędzić królika.
W zasadzie bardziej straszno niż śmieszno. Świadek-bohater fraszki nie pamięta, nie zna nikogo, z nikim się nie przyjaźni, nie zna sprawy lub nie powie czegoś, co jest objęte tajemnicą państwową. Jeżeli nawet postępuje nieetycznie to wciąż w zgodzie z prawem. Jakże prawdziwy obraz przynależących bardziej do świata sztuki teatralnej niż politycznej komisji śledczych, sensacyjnych seriali o sporej oglądalności, dużej zmienności głównych bohaterów i – jak to seriale – całkowitej merytorycznej bezużyteczności. Rodzi się jednak pytania, po co Stefaniuk wszedł do komisji? Żeby powiedzieć, że nie gra w golfa?
Rafał Garpiel

PSL to polityczny kameleon i fraszkotwórca jest tego znakomitym przykładem.