Rebel Zalewski, rebel Zasada
Tagi: Catherine Ashton, chadecy, Jan Paweł II, Komisja Europejska, Paweł Zalewski, PE, PR, UE, wizerunek
http://www.donnascrochetshoppe.com/visitorpics/rebel_flag_decker.JPG
Dwóch europosłów z PO, Paweł Zalewski i Artur Zasada, zagłosowali w Parlamencie Europejskim przeciw nowej Komisji Europejskiej. To najbardziej słyszane, bo głośne, czyli jawne głosy określające unijną politykę zagraniczną jako bezwartościową wydmuszkę.
Nie zajmiemy się szczegółowo powodami, ze względu na które nowa ekipa Barroso nie spodobała się Zalewskiemu i Zasadzie. Odnotować należy jedynie, że nie spodziewali się po jej ogłoszonym składzie rzetelnej i skutecznej pracy na rzecz UE.
Zalewski powiedział:
Zagłosowałem zgodnie z własnym sumieniem, jak zawsze postępuję. Przeciwko tendencjom osłabiającym politykę zagraniczną UE.
Podziela w tym względzie opinię Anne Applebaum, która właśnie w słabości dyplomacji UE dostrzega przyczynę odwołania przez Obamę szczytu UE – USA. Obama najzwyczajniej w świecie nie widzi w UE partnera w polityce międzynarodowej. Dla niego realnymi bytami politycznymi w Europie są jedynie Francja i Niemcy.
Zasada natomiast zagłosował przeciw ze względu na bardziej spersonalizowane niezadowolenie związane z powołaniem Catherine Ashton na szefową unijnej dyplomacji:
Miałem nadzieję, że polityką zagraniczną UE będzie kierował ktoś, kto ma wizję i autorytet – powiedział.
Wydarzenie to wydaje się szczególnie istotne ze względu na jego wizerunkowo-PR-owski wymiar. Zalewski i Zasada złamali zasadę dyscypliny partyjnej na dwóch poziomach: zagłosowali inaczej niż inni z PO i inaczej niż pozostali chadeccy posłowie (z Europejskiej Partii Ludowej) w PE. Na marginesie – Komisja przeszła; za opowiedziało się 488 posłów, przeciw: 137 a wstrzymało się 72 w tym posłowie PiS.
Zalewski i Zasada na pewno zdawali sobie sprawę z faktu, że polskie i europejskie góry partyjne nie przyjmą tego aktu politycznej niesubordynacji z zadowoleniem. Postanowili jednak zagłosować w zgodzie ze swoim sumieniem i zarazem wbrew opinii większości. Trzeba powiedzieć wprost: był to akt politycznej odwagi na nieczęsto spotykaną skalę.
Rafał Garpiel

Może się do PiSu wybierają? Tyle że ci się znowu wstrzymali. Nie rozumiem. Jak im nie pasuje PO to niech wyjdą z PO a nie zdziwiają.