Sikorski na prezydenta! Między wierszami.

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Sikorski na prezydenta! Między wierszami. http://newzar.files.wordpress.com/2008/12/tusk-backs-sikorski.jpg

Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska.


W RMF-ie Piasecki zadał Gowinowi pytanie o ewentualne, a właściwie prawie już pewne zastępstwo za Tuska w wyścigu do prezydentury:

A jeśli nie Tusk, to kto? Komorowski czy Sikorski?

Gowin na to:

Myślę, że obydwaj mają bardzo duże szanse. Ale nie ukrywam, że ponieważ kompetencje prezydenta dotyczą w ogromnej mierze spraw międzynarodowych, to tutaj kompetencje Radosława Sikorskiego wydają mi się odpowiedniejsze do tego urzędu.

Piasecki dopytuje o konfigurację wpływów wewnątrzpartyjnych:

Ale czy Radosław Sikorski jest kandydatem wybieralnym?

Gowin odpowiada odwołując się do preferencji mas:

Sondaże pokazują, że cieszy się zaufaniem i popularnością porównywalną z Donaldem Tuskiem.

Wybór kandydata PO wskaże poniekąd, w jakim kierunku ideologicznym partia podąży. Sikorski byłby bowiem kandydatem zakrzywionym ku PiS-owi. A jego konkurent w obrębie PO – Komorowski? Piasecki pyta Gowina:

A to co zrobił marszałek Bronisław Komorowski z pana ustawą in vitro, to nie jest dla pana policzek?

Gowin odpowiada:

To jest rozwiązanie bardzo szkodliwe z punktu widzenia ochrony życia w Polsce. Mam nadzieję, że pan marszałek w tej sprawie zweryfikuje swoje podejście.

Piasecki zapytał na szczęście także o problem, którego trudno nie dostrzec, nawet jeżeli jest się wiernym wyznawcą PO:

A jeszcze wracając trochę do tego, co się wydarzy dzisiaj o 11, nie ma pan smutnego poczucia, że Donald Tusk próbuje trochę odrzucić uwagę od przesłuchania Mirosława Drzewieckiego?

Gowin nie ma wątpliwości, choć, uczciwie mówiąc – rzetelnie ocenia kolegów partyjnych:

Nie. Absolutnie nie mam takiego poczucia. Ja zresztą oczekuje przesłuchania Mirosława Drzewieckiego z całkowitym spokojem. Moim zdaniem na podstawie tego, co już do tej pory wiemy, rzeczy najważniejsze są jasne. Jasne jest niewłaściwe postępowanie i Mirosława Drzewieckiego, i Zbigniewa Chlebowskiego. Jasne jest, że z tej sprawy obronną ręką wyjdzie Grzegorz Schetyna. Jasne jest przede wszystkim to, co najważniejsze dla Polski, że w tej sprawie całkowicie czyste ręce miał Donald Tusk.

Podsumujmy. Tusk najpewniej ogłosi, że rezygnuje z walki o prezydenturę, bo tyle zadań przed nim, bo ciężkie czasy, bo trzeba dokończyć to, co się zaczęło itd. itp. Powie pewnie także, że w związku z powyższym proponuje nam równie atrakcyjną opcję kandydacką – Sikorskiego. Znany, lubiany, światowy i do tego młody i dynamiczny. Polaków nie trzeba zresztą przekonywać, jego popularność sięga wysokiego pułapu zagospodarowanego przez Marylę Rodowicz czy Dodę.

Co z aferą hazardową? Jeżeli Tusk jest tak krystalicznie czysty, jak mówią – nomen omen – zarówno Palikot jak i Gowin, to bardzo pobrudził się zapowiedzią swego decydującego wystąpienia nakładającego się czasowo na przesłuchanie Drzewieckiego. To jedno z najważniejszych przesłuchań w sprawie hazardgate i premier o tym wie. Z jednej strony taką decyzję uznać należy za wizerunkową porażkę, z drugiej strony patrząc – jeżeli przeciągnie uwagę telewidzów na siebie, być może rzeczywiście mniejsza liczba potencjalnych wyborców PO zobaczy na żywo kolejny odcinek żenującego spektaklu którego reżyserem jest Sekuła.

Rafał Garpiel

  • Share/Bookmark

2 komentarze do “Sikorski na prezydenta! Między wierszami.”

  1. No patrzcie jak sie dzieci ciesza

  2. Ksenia

    my personal atrovife is die Sehenswu:rdigkeiten: things worthy of seing, monuments, and der Denkmal: a statue/monument, when denk(e) may mean think , and mal is either once, or an expressive particle; all in all Denkmal appears to be something, like: you! think about it for once! quite fitting

Skomentuj