Tomasz ATRAKCJA Nałęcz? Miazga!
Tagi: absurd, Brygida Kuźniak, groteska, Monty Python, Partia Demokratyczna, PD, SdPL, Tomasz Nałęcz, Wojciech Filemonowicz, wybory prezydenckie
http://brygidakuzniak.pl/images/stories/konferencja_nalecz_2.jpg
Cimoszewicz po raz kolejny i chciałby, i boi się, Szmajdziński, no cóż, to Szmajdziński, nic więc dziwnego, że na (centro)lewicy trwają poszukiwania lepszego kandydata na prezydenta. Padają nazwiska. „Swoje” ogłosili dziś przedstawiciele SdPL oraz Partii Demokratycznej: Nałęcz. Tomasz Nałęcz. Nie zrobili tego najlepiej.
Ale najpierw o samym kandydacie, o którym powiedzieć można na pewno i bez obaw tyle, że są gorsi od niego. Nałęcz posiada zarówno polityczne doświadczenie (jako wicemarszałek Sejmu i przewodniczący komisji śledczej ds. afery Rywina), jak i – takie przynajmniej robi wrażenie – zrozumienie spraw wagi państwowej. Raczej też łączy niż dzieli, potrafi iść na kompromis, ponadto umie być sympatyczny, nieźle radzi sobie przed kamerami i jeszcze jest profesorem. Dla sprawy gotowy się nawet ogolić. Jest tylko jeden problem – w wyborach nie ma szans. Wiadomo.
No ale trudno PD czy SdPL czynić zarzut z tego, że Nałęcza jako swojego kandydata na prezydenta w ogóle wysunęły. Wbrew pozorom przecież nie wszyscy uczestnicy wyborów startują w nich po to, by wygrać. Niewielkie jest co prawda prawdopodobieństwo, by niegdysiejszy gnębiciel Roberta Kwiatkowskiego, nie zachowany też raczej w życzliwej pamięci Leszka Millera, mógł stać się kandydatem całej lewicy i osobą, która poprowadzi tę formację do zwycięskich bitew i przywróci jej siłę – dla wielu Nałęcz pozostanie bowiem „grabarzem SLD”, który komisją Rywina kierował tak, że od czterech lat rządzi w Polsce prawica. Niemniej sam jego powrót do polityki jako „lokomotywy” desygnujących go – marginalnych w końcu – partii wydaje się całkiem niegłupim pomysłem. W każdym razie Tomasz Nałęcz potencjał ma. A to znaczy, że można go zmarnować. Brygida Kuźniak i jej współpracownicy z Partii Demokratycznej właśnie rozpoczęli starania w tym kierunku.
Liderka Demokratów na swoim politycznym blogu (o frapującej nazwie „Dotleniacz”) o kandydacie poinformowała już we wtorek, dzień przed konferencją prasową. Notkę zatytułowała „Nałęcz. Tomasz Nałęcz”, co miało zapewne stanowić aluzję do Jamesa Bonda. Były wicemarszałek Sejmu agenta brytyjskiego wywiadu przypomina co prawda umiarkowanie, tak jeśli chodzi o wygląd, jak i też z temperamentu, nie czepiajmy się jednak zbytnio tego akurat fragmentu, bo ta niezamierzona groteska to wcale nie największy błąd Kuźniak.
Dlaczego Tomasz Nałęcz?
- pyta Kuźniak blogując i tak sobie (nam?) na to odpowiada:
Dlatego, że potrzebna jest alternatywa dla prawicy, dla partii zachowawczych i konserwatywnych dla Platformy i PiSu,
Dlatego, że tą alternatywą powinna być centrolewica, a nie historycznie rozumiana lewica – oferta tradycyjnie lewicowa jest zbyt wąska.
Oj. O ile z pierwszą odpowiedzią trudno polemizować, o tyle jej rozwinięcie przypomina już wyimek z teoretycznej dyskusji o niuansach dla wtajemniczonych. Autorka jest doktorem nauk prawnych – i chwała jej za to – świadomość, że historia doktryn politycznych to nie masowe hobby, też by się jednak przydała.
Pozostałe dwa powody „dlaczego”, to
(…) chęć zreformowania kraju i nadania rozpędu Polsce
oraz
(…) porozumienie polityczne i zgoda, a nie wojna międzypartyjna.
„Wyróżniaj się lub zgiń” zatytułował Jack Trout swój klasyczny podręcznik marketingu. Brygida zdaje się nie czytała. Co ciekawe i bez mała zaskakujące, nigdzie – w całym wpisie Kuźniak zachwalającym kandydaturę Nałęcza – nie pojawia się choćby cień retoryki proeuropejskiej i ponadnarodowej. Dlaczego polityk Partii Demokratycznej nie wykorzystuje swoich teoretycznie najsilniejszych atutów? Odpowiedź może brzmieć: bo brak jej spójnej koncepcji. Oto bowiem, co znajdujemy na końcu wpisu (ale uwaga! odtąd lektura tylko na własną odpowiedzialność – przekaz miażdży):
Tomasz MODERNIZACJA Nałęcz – Modernizacja i rozwój kraju
Tomasz ALTERNATYWA Nałęcz – Alternatywa dla Prawicy
Tomasz POROZUMIENIE Nałęcz – Porozumienie między centrum a lewicą
Tomasz ATRAKCJA Nałęcz – Atrakcyjna, dobra oferta.To mamy dziś do zaoferowania, to jest nasza MAPA polityczna MAPA na najbliższe lata, MAPA podroży dla Polski.
Co?! CO??!! Tomasz ATRAKCJA Nałęcz???!!! Tomasz MODERNIZACJA??!! „Ziemia do Brygidy Kuźniak, Ziemia do Brygidy Kuźniak! Natychmiast przestań nadawać. Otwórz MAPĘ i wracaj”.
Jaka MAPA? Żeby to chociaż miało jakikolwiek związek z działalnością Nałęcza, może z jego nazwiskiem albo z czymś, co wyborcy z nim kojarzą. Ale zupełnie arbitralne, pozbawione finezji zestawienie czterech liter (choć dobrze, że tych, a nie innych) poprzez wrzucenie między imię a nazwisko kandydata zaczynających się na nie wyrazów? Nie widać w tym nic przemyślanego, jest za to – znów – niezamierzona śmieszność. Tomasz POROZUMIENIE Nałęcz brzmi prawie jak znany ze skeczu Latającego Cyrku Monty Python’a Artur „Dwie szopy” Jackson.
Dramat i szkoda słów, choć można by jeszcze o programie.

Nałęcz by się nadawał, ale ludzie nie wybiorą inteligentnego człowieka z klasą:)
Promowanie Nałęcza rzeczywiście ułomne. To już lepiej było nic nie robić!!
Nałęcz nie byłby zły. Ale jego nie przełknąłby nawet Sojusz…
ogolony jesat calkiem podobny do orla z mapetow.
http://www.flickr.com/photos/67896537@N00/3054677148/
moze nie tylko z wygladu?