„A poza tym uważam”, że zawsze mogę zmienić zdanie
Jeszcze kilka lat temu dla opinii publicznej Radek Sikorski pozostawał przede wszystkim „mocnym facetem”, człowiekiem czynu. Takim, co to nie gada, a działa i się nie boi. Jako minister spraw zagranicznych trochę się zmienił, spoważniał, stał Radosławem. Czy wyszło mu to na dobre?
