Kalejdoskop wizerunku PiS-u
Tagi: Antoni Macierewicz, autoprezentacja, elektorat, Jarosław Kaczyński, Marek Kuchciński, marketing polityczny, PiS, polityka sondażocentryczna, Przemysław Gosiewski, spin doktorzy, wizerunek, wystąpienie publiczne
http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/42000/kaczynski_jaroslaw_2_42816.jpg
Dziennik „Polska” wprowadzono w obieg informację o szykującej się kolejnej rewolucji wizerunkowej Prawa i Sprawiedliwości. Spin doktorzy PiS-u nie uwzględnili, że z przemianami wizerunkowymi jest jak z seksem – winno się raczej działać niż mówić, że się zadziała.
Dowiadujemy się, że władze PiS-u chcą podmienić opatrzone już twarze bojowników partii na całkiem nowe, nie budzące negatywnych skojarzeń z rządami Jarosława Kaczyńskiego. Wygląda to na pośrednie przyznanie się do porażki wizerunkowej tego rządu oraz na przyjęcie strategii politycznej od dawna wdrażanej przez PO – polityki sondażocentrycznej.
Pomysł na zmianę wizerunku zrodził się na bazie analiz speców ds. komunikacji politycznej, którzy stwierdzili, że znany i niekoniecznie powszechnie lubiany wizerunek PiS-u uniemożliwia rozszerzenie wpływów tej partii na elektorat umiarkowany.
W ramach nowego, wspaniałego świata politycznego PiS-u brakło miejsca dla Gosiewskiego, Kuchcińskiego czy Macierewicza. Ten ostatni ucierpi najdotkliwiej, nie stanie się bowiem pierwszym śledczym w komisji „hazardgate”.
Spece PiS-u nie zdecydowali się jednak na najradykalniejszy krok – odsunięcie od wystąpień publicznych Jarosława Kaczyńskiego. W zamian zaproponowali remont prezesa, rekonstrukcję jego medialnego wizerunku.
Ma unikać wikłania się z liczne drobne spory polityczne. Podobno będzie angażować się jedynie w polemiki na najwyższym szczeblu, ścierając się ze swym największym konkurentem – Donaldem Tuskiem. Do obywateli ma przemawiać językiem prostym, wolnym od emocji, koncentrując się na meritum spraw.
Bardzo to wszystko ładnie wygląda, brzmi i – zasadniczo rzecz biorąc – zapowiada gigantyczny sukces polityczny. Cały projekt ma właściwie jedynie jedną małą wadę. Absolutną nierealizowalność.
Możemy oczywiście szumnie zapowiadać, że niedługo sprawimy, iż woda przestanie być mokra, ogień gorący, lód zimny a Jarosław Kaczyński mniej emocjonalny i kłótliwy. Wszystkie wymienione zapowiedzi mają jednak małe szanse realizacji.
Dużo lepiej natomiast pracować z prezesem PiS-u i innymi topornymi autoprezentacyjnie politykami metodą małych kroczków i bez szumnych zapowiedzi. Przebieg niektórych wywiadów z Kaczyńskim (między innymi niedawny przeprowadzony w TVN24 przez Małgorzatę Domagalik) dowodzi, że ocieplenie wizerunku prezesa PiS-u jest możliwe. Bez wątpienia działanie marketingowe na zasadzie: „niech stanie się światłość” skazuje wszelkie projekty rewitalizacji wizerunku PiS-u i Kaczyńskiego na niepowodzenie.
Rafał Garpiel
