Wujek Janusz, mistrz ciętej riposty
Tagi: afera, argumentacja, CBA, cięta riposta, Janusz Palikot, PiS, PO
www.mmlublin.pl/rep/newsph/846/1556.3.jpg
Oto król polemiki: Wujek Janusz, mistrz ciętej riposty. Z tego słynie. Głównie słynie. Lecz gdy akurat nie wchodzi z butami w prywatne życie matki Jarosława Kaczyńskiego, a jego samego nie zmusza – w wolnościowo-tolerancyjnym widzie – do ‘coming outu’, radzi sobie z argumentacją, no cóż… gorzej?
Nie, wcale nie gorzej. Chociaż lepiej też nie. Tak samo? Pudło. Po prostu z niej rezygnuje. Oto metoda godna filozofa. Zobaczmy: modelowy wpis blogowy – „Afera CBA”:
Nie ma żadnej afery hazardowej i nie ma afery stoczniowej. Słowo afera tu w ogóle nie pasuje. W sprawie stoczni może miało miejsce co najwyżej przekroczenie uprawnień w celu ratowania stoczni, a w sprawie hazardowej naganne są jedynie kontakty, a dokładniej styl kontaktów polityków PO i biznesmenów.
Koniec i kropka: nie ma, żadnej, nie pasuje. Coś tam może, najwyżej, jedynie. Ale to albo dla ojczyzny ratowania, albo w kwestii stylu, a nawet dokładniej stylu. Być może gotyckiego – przy czym nie tego od strzelistych katedr, ale od czarnych makijaży i mrocznej muzyki. To bowiem tłumaczyłoby jakoś przynajmniej posiedzenia na cmentarzu. Ale Palikot w szczegóły się nie wdaje. Jego mowa jest: Tak, tak; nie, nie:
Jest za to wielka afera CBA. Afera nadużycia służb specjalnych do walki politycznej. Mariusz Kamiński jeszcze wyjdzie bokiem PiSowi! Będą wcześniej czy później aresztowania w CBA.
Stwierdzenia mocne, a przy tym nieweryfikowalne. Idealne. Uzasadnienia? Może później. Na razie zajmijmy się PiS. To przez nich w końcu to całe zamieszanie, które znów przeszkadza pracować:
Firma [CBA] była prowadzona w sposób całkowicie amatorski.
Co za tym przemawia? Niekorzystne dla Skarbu Państwa zapisy ustawy hazardowej nie przeszły, polityczne walczaki („Rysiu, walczę”) bez wyczucia stylu zostały wyeliminowane z polityki, więc może jednak nie było tak źle? Było, bo tako rzecze Janusz Palikot: pełna amatorszczyzna. Nie to co – powiedzmy – raporty Julii Pitery.
Do tego łatwo będzie wykazać polityczne koneksje. Brudziński, Ziobro, Kaczyński są rzeczywiście jak karpie, które się cieszą, że wigilia idzie.
Ała. Jeśli pójdzie równie łatwo, jak trwające od dwóch lat rozliczanie nadużyć i zbrodni IV RP przez nową władze, to faktycznie aferzyści Brudziński, Ziobro i Kaczyński mają się czego obawiać. „Polityczne koneksje” to zarzut, z którego tak łatwo się nie wykaraskają. Tym bardziej, że Wujek Janusz już go tam odpowiednio uargumentuje.
