Zapraszamy do grona SpinDoktorów!
Jeżeli interesujecie się marketingiem politycznym, chcecie i potraficie pisać ciekawe artykuły dotyczące tego tematu, zapraszam Was do współtworzenia portalu spindoktorzy.pl.
Jeżeli interesujecie się marketingiem politycznym, chcecie i potraficie pisać ciekawe artykuły dotyczące tego tematu, zapraszam Was do współtworzenia portalu spindoktorzy.pl.
Jarosław Kaczyński wciąż eksploatuje dyżurny temat PiS-u – katastrofę smoleńską oraz katalog jej uhierarchizowanych przyczyn. Jak się okazuje osobisty zamach Putina wymierzony w prezydenta Kaczyńskiego zaczyna przegrywać z działaniami innego wybitnego spiskowego stratega – Tuska.
W kontekście katastrofy pod Smoleńskiem wątkiem ostatnio najintensywniej eksponowanym medialnie była obecność w krwi zmarłego tragicznie dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika alkoholu w stężeniu 0,6 promila. Czy to ważna informacja? Z chemicznego lub medycznego punktu widzenia – nieszczególnie, z marketingowego punktu widzenia – kluczowa.
We własnych oczach zwykle wyglądamy, jak uosobienie cnót wszelakich. Kraj, który kochamy, jesteśmy w stanie idealizować. A jaka jest rzeczywistość? Dziś oddaję głos redaktorowi naczelnemu „Kontratekstów, który przedstawi przypadek rzutujący na postrzegania nas na świecie. Wizerunek całego kraju, to wszak rzecz najważniejsza.
Nowy rok witamy z nadzieją, że coś się zmieni w polskiej polityce. Jak pokazują różne sondaże liczymy na to, że poprawi się język polityków, a rządzący w końcu wezmą się do pracy. Czyli my Polacy mamy takie same nadzieje jakie mieliśmy dokładnie rok temu.
O tym, że wyniki sondaży poparcia dla partii politycznych nie zawsze są zgodne z realnie udzielanym poparciem nie jest żadną nowością. Po prezentowanych sondażach poparcia kandydatów na prezydenta tym bardziej mamy podstawy, by wątpić w ich wyniki. Jednakże media się nie poddają i co jakiś czas raczą odbiorcę nowym sondażem wyborczym.
Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze.
Jeszcze niedawno Ludwik Dorn nie widział swojego miejsca w PiS-ie a i partia PiS nie widziała u siebie miejsca dla Dorna. Dziś PiS jest bardziej zakonserwowany niż onegdaj, Dorn dostrzegł jednak pole do współpracy – jak sam rzecz zdefiniował: „autonomicznej współpracy”.
Mawiają niektórzy, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Rząd po raz kolejny robi sobie przerwę przesuwając zapowiadane reformy na przyszły rok. Czy to zło, z którego wyjdzie wiele dobrego? Jeszcze trudno ocenić, warto jednak się zastanowić.
Banalne, bo przecież dla każdego Polaka – jak sądzę – właśnie Polska jest najważniejsza. Tym razem nie hasło wyborcze, a partia. „Rozłamowcy” wczoraj oficjalnie rozpoczęli swoją działalność jako partia polityczna Polska Jest Najważniejsza. Cóż nam, Polakom, po tej nowej partii?